Valid HTML 4.01 Strict!Valid CSS 3 !*| dół strony | powrót | Home | Święci | Paruzja | zło | walka | cel | wiara |♣ nadzieja ♣|♥ miłość ♥|♥ miłosierdzie ♥|♥ iskra ♥| radość |♣ odnowienie ♣| modlitwa | grzech | demonizowanie | W |*

Modlitwa powinna być prosta, bo Niepojęty Bóg Jest niewyobrażalnie prosty

Prosta modlitwa jest jedną z ostatnich książek o. Joachima Badeniego OP. W odróżnieniu od innych znamionuje ją to, że została zapisana z jego inicjatywy. Sprawę żywego kontaktu z żywym Bogiem o. Joachim uznał za bardzo ważną. Najważniejszą, bo wierzymy, że Bóg Jest.

Szczera rozmowa z Jedynym Bogiem powinna być prosta, bardziej prosta niż z kochanymi przez nas rodzicami. Gdy rzeczywiście wierzymy w Niego, jako Wszechmocnego Dobrego Stwórcę wszystkiego i uznajemy, że Jego wola ostatecznie decyduje o wszystkim, wiemy, iż zawsze nas wysłuchuje. Nie spełnia jednak naszych zachcianek. O realizacji naszych próśb, jako Najlepszy Ojciec, decyduje mając na względzie nasze dobro, ale również dobro świata całego. Szanuje przy realizacji nie tylko naszą wolę, ale i innych istot obdarzonych wolną wolą.

Nawet odpowiedzialnych naszych próśb Bóg nie spełnia automatycznie. Bóg wie wszystko. Bóg jest cierpliwy. Jego Mądrość decyduje tak, aby nasze dobro i dobro innych nie było narażone na szwank przez zbyt szybkie spełnienie naszych rozsądnych próśb. To Jego Święta Boża Wola decyduje ostatecznie. Jego decyzje bywają często dla nas zaskakujące, wiemy jednak, że zawsze są najlepsze ze wszystkich możliwych w danym momencie. Zawsze są dla nas najlepsze, bo tylko Bóg Jest Dobry i nikt nie kocha nas tak mocno jak Trójca! Mimo wszelkich, nawet największych grzechów, Bóg nie przestaje kochać swych grzesznych stworzeń. Boża Miłość zwycięża wszelki grzech i Bóg oczekuje nawrócenia grzesznych istot. Bóg nieustannie dąży do tego, aby istoty, które z Miłości stworzył jako dobre i przeznaczył do szczęścia, przyjęły szczęście, czyli Jego Miłość. Bóg pragnie szczęścia wszystkich. To szczęście jest możliwe, o ile wszyscy wykażemy wreszcie dobrą wolę. Pamiętamy, że pełnię szczęścia osiągniemy w Królestwie Bożym, które nie jest z tego świata.

Nie dziwi nas, że cele, które Jezus postawił przed św. siostrą Faustyną, zdawałoby się do natychmiastowej realizacji, zostały spełnione dopiero po kilkudziesięciu latach. Wiemy, że pierwsi chrześcijanie gorliwie modlili się o powtórne przyjście Pana i oczekiwali tego już za swego życia. Minęło blisko dwa tysiące lat a my nadal o  to prosimy. Pamiętamy słowa Jezusa do św. Piotra: «… Szymonie, Szymonie, oto szatan domagał się, żeby was przesiać jak pszenicę; ale Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci.» (Łukasza 22,31-32). Wiemy, że Ojciec Jezusa wysłuchał. Wiara współczesnego Piotra trwa, korzystajmy z jego utwierdzania w wierze. Miejmy cierpliwość i nie popadajmy w zwątpienie, wierzmy w skuteczność swoich modlitw. Zawsze ufajmy Bogu!

Wśród miliardów ludzi każdy jest inny, niepowtarzalny, ale w każdym tkwi podobieństwo do Boga. Modlitwa musi być szczera, forma zaś może różnić się i dobrze, gdy różni się. Różni się nie tylko ze względu na indywidualne cechy osoby, ale również chwilowe warunki, stan ciała i duszy, nastrój, potrzeby, możliwości. O ile to możliwe, modlitwa powinna być spontaniczna.

Skoro w powszedniej rozmowie z ziemskimi rodzicami nie stosujemy wyuczonych, napuszonych, wzniosłych formułek, tym bardziej nie są one potrzebne ani dobre w stosunku do Boga, gdy wierzymy, że Jest żywym, prostym, Kochającym Ojcem niebieskim (np. Prosta modlitwa, str. 108-109). Czasem milczenie jest akurat najstosowniejsze (Prosta modlitwa, str. 94). Bóg wie o nas wszystko, całą prawdę, więcej niż my sami! Zna pragnienia naszej duszy. Święta Matka Teresa z Kalkuty mówiła: „Milczenie rodzi wiarę, wiara rodzi nadzieję, nadzieja rodzi miłość”. Ktoś zapytał Matkę Teresę: Jak się modlić? Co Ty robisz, Matko Tereso, kiedy się modlisz? Wtedy Matka Teresa powiedziała: SŁUCHAM! A co Bóg mówi do Ciebie, kiedy słuchasz: NIC, ON TEŻ SŁUCHA!!!

Zgadzam się z ojcem Badenim: „jeśli ktoś nie modli się spontanicznie, to lepiej aby modlił się formalnie - choćby wargami - niż gdyby nie modlił się wcale.” „To, co formalne, może w pewnej chwili stać się żywe.” (Prosta modlitwa, str. 49).

Czas, jaki poświęcamy modlitwie, jest wg o. Badeniego ważny, ale dla Boga, Stwórcy czasu, Który Jest w wieczności, czas nie stanowi zbyt istotnej wartości (Prosta modlitwa, str. 102-103). Zrobić z wiarą znak krzyża w stosownym czasie w ciągu dnia, to już jest bardzo dobrze (Prosta modlitwa, str. 66). Papież Franciszek tłumaczy, że krzyż nie jest znakiem „magicznym”! Wiara w krzyż Jezusa pociąga za sobą naśladowanie Go na Jego drodze. Nie ma przeszkód, aby w czasie modlitwy czuć się swobodnie, tak dobrze „jak syn u swego Ojca i to jest ważne”. Nie jest też potrzebne, aby modlitwie do Ojca towarzyszył dodatkowy ból, wywołany przez naszą pozycję! A gdy Bóg nic nie mówi, wypada cierpliwie czekać.

Dobrze, gdy modlitwa trwa nieustannie (Prosta modlitwa, str. 37-45, wg 1Tesaloniczan 5,17). Pamiętajmy też, że Jezus ostrzegł nas przed wielomówstwem (Mateusza 6,7-8). Możemy starać się robić wszystko z Bogiem, myśleć nieustannie o Bogu, trwać z Nim i w Nim. Żyjmy w wolności dzieci Bożych, aby nasza wola współdziałała z Duchem Świętym, który mieszka w nas (1Koryntian 3,16).

Cieszmy się ze szczęśliwych chwil, które już tu są dostępne, dążmy do tego, by było ich jak najwięcej, zaś trudne starajmy się obrócić w radość prawdziwą.

Jezus powiedział św. Faustynie: … wszystkie dzieła z woli mojej powstające są narażone na wielkie cierpienia … (Dz. 1643). Twierdzenie o. Joachima, że: „Każde przeżycie Boga na ziemi musi być poprzedzone cierpieniem, …“ (Prosta modlitwa, str. 86), jest bliskie sensu słów Jezusa, które zapisała św. s. Faustyna.

„Musi być poprzedzone…“ nie traktujmy za warunek konieczny. Zdarza się kolejność odwrotna: „Są okresy wielkiego szczęścia i radości, a potem cierpienie. Na zmianę.“ (Prosta modlitwa, str. 133). Ojciec Badeni w innych książkach też wspomina, że czasem trudne chwile występują po nieoczekiwanym radosnym przeżyciu Bożej Obecności. Szczególnie radosne zwycięstwa w postaci nawrócenia grzeszników albo uwolnienia bliźnich ze wpływu złych mocy w przypadku świętych Jana Vianney i Ojca Pio były poprzedzone cierpieniami świętych - dotkliwymi atakami szatana.

Święty Ignacy Loyola podkreśla, że jedynie Bóg daje nieoczekiwanie prawdziwe szczęście i radość duszy. Święty Ignacy radzi jednak przygotować się już wtedy na późniejsze strapienia.


Sprawdza kod HTMLValid CSS 3 !* | góra strony | powrót | Home | Święci | Paruzja | zło | walka | cel | wiara |♣ nadzieja ♣|♥ miłość ♥|♥ miłosierdzie ♥|♥ iskra ♥| radość |♣ odnowienie ♣| modlitwa | grzech | demonizowanie | W |*