Valid HTML 4.01 Strict!Valid CSS 3 !*| dół strony | powrót | Home | Święci | Paruzja | zło | walka | cel | wiara |♣ nadzieja ♣|♥ miłość ♥|♥ miłosierdzie ♥|♥ iskra ♥| radość |♣ odnowienie ♣| modlitwa | grzech | demonizowanie | W |*

wolna wola

„Co znaczy wierzyć, jeżeli nie uznać za prawdę tego, co się słyszy? Uznanie za prawdę jest kwestią woli, a więc wiara zależy od woli“.  - Św. Augustyn (*354 †430)

Jakże ogromne znaczenie posiada wolna wola istot stworzonych! Wskazuje na to niewyobrażalnie poważne traktowanie jej przez Trójcę. Podziwiam świętą cierpliwość Boga, który jakkolwiek zawsze ogranicza zło czynione nieustannie przez szatana i ludzi, w swej łagodnej wszechmocy pozwala aż do momentu Paruzji na coraz intensywniejsze działanie w świecie szatana władcy tego świata, całkowicie pokonanego już na krzyżu przez Jezusa, ale w okazywaniu swej złej woli nigdy nie ograniczanego.

Jest to pośrednią wskazówką dla nas jak wielkie znaczenie posiada wolna wola ludzi, mimo że nie jest tak silna jak aniołów.

Nasza wola jest istotna w procesie naszego przebóstwienia. Jezus uniża się, ażeby przyjąć za swoją wolę człowieka, przekształca słowo tego człowieka w swoje niebieskie Słowo przedwieczne: "tak, Ojcze". Wyzwala nas przez udział w wolności Syna.

Wolna wola jest nam dana, abyśmy mogli przyjąć szczęście - Bożą Miłość.

Dzienniczek s. Faustyny wskazuje, że (w Bożej ocenie naszego działania) nie są istotne sukcesy, ale szczera wola i trud podjęty dla jej realizacji (Dz.86 i Dz.952). Potwierdziła to historia kultu Bożego Miłosierdzia. Po notyfikacji z 6 marca 1959 roku wydawało się, że proroctwa Dzienniczka s. Faustyny są fałszywe, kult Bożego Miłosierdzia zaś po śmierci ks. prof. Sopoćki zaniknie do końca. Po blisko czterdziestu latach od śmierci św. Faustyny, bo 15 kwietnia 1978 roku, Stolica Apostolska całkowicie unieważniła notyfikację z 1959 roku, co umożliwiło wreszcie nieskrępowany odtąd kult Bożego Miłosierdzia.

Wytrwałość wolnej woli pozwala nam przetrwać wszelkie ataki zła, pokusy i przeciwności, tylko wtedy, gdy żyjemy w wolności Dzieci Bożych, bo wóczas Duch Świętym mieszkający w nas, sprawia, że nasza wola stale jest zjednoczona z Bożą wolą.

Ojciec Joachim Badeni OP mówi: „… chodzi … o podstawowe wyzwolenie człowieka od rzeczy materialnych tak, by na tym miejscu … była WOLNOŚĆ; by płynęła z niej miłość. Jestem wolny w miłości Boga“. Podkreśla: „Wola musi być w nas czymś bardzo silnym, ale dla chrześcijanina nigdy nie może być ona TYLKO WŁASNĄ wolą. NIGDY w żadnej chwili, nie możemy dopuścić do stanu, w którym liczymy się tylko z własną wolą. I dlatego ważny jest KOŚCIÓŁ, to znaczy wspólnota ludzi wierzących.“   Zauważa: „… trzeba chcieć silnie, ale niekoniecznie po swojemu. … nawet jeśli w jakimś kierunku brak nam uzdolnień - chcieć trzeba. Musimy być oderwani od używania własnej woli. Gdybyśmy byli nawet niesłychanie ubodzy i czyści, ale w pełni własnej woli - 'Jestem ubogi i czysty, bo JA tak CHCĘ' - byle grzesznik byłby bliższy Bogu od nas. Grzesznik często upadający, którego wola, chociaż słaba, wciąż na nowo do Boga powraca.“ Ojciec Joachim cytuje tu Pascala: „czyste jak anioły, ale pyszne jak szatany“.   Konkluduje: „Tak - Bóg nie dba o wyniki. W każdej chwili wszystko może zrobić sam: świat zniszczyć, nawrócić, odnowić. Nie potrzebuje naszej pomocy; pragnie tylko jednego: ofiary z naszej wolnej woli; tego, byśmy na łożu śmierci powiedzieli "Jestem sługą nieużytecznym".“   (Joachim Badeni OP, „Fotel z widokiem na pole“, W drodze, Poznań 2004, powyższe cytaty pochodzą ze stron 86-87 i 161-164).

Nie ma dobrej wolnej woli tam, gdzie trwa pycha. Istotnym jest wytrwale realizować dobrą wolną wolę myślą i czynem. Wyniki zależą ostatecznie od Boga (Dz.952), ale On zawsze liczy się z naszą wolą uwzględniając przy tym wolną wolę innych ludzi oraz aniołów (zarówno dobrych, jak i tych złych). Do Boga docierają wszystkie oskarżenia, dlatego „Błogosławieni ci, których nieprawości zostały odpuszczone i których grzechy zostały zakryte. Błogosławiony mąż, któremu Pan nie poczyta grzechu.“ (Rzymian 4,7-8). Przypuszczam, że szatan oskarża nas nieustannie, nawet za drobiazgi, w każdym razie wytyka nam osobiście drobne uchybienia albo pozory uchybień, stara się wytrącić nas z równowagi, przeszkodzić w czynieniu dobra. Bóg nie pozwala, aby zło mogło przezwyciężyć dobro.

Mimo że Bóg szanuje wolną wolę istot stworzonych, decyduje wola Boża! Końcowym rozliczeniem ustanowił Paruzję. Ostateczne losy są zgodne ze słowami „odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom“, które tak często powtarzamy. „Czyż nie wiecie, że będziemy sądzili także aniołów?“ (1 Kor 6,16). Nie potrafię wyobrazić sobie, aby wśród tych niezliczonych rzesz w niebie mogły się znaleźć, choćby tylko jakieś dwie osoby, z których któraś nie odpuściła drugiej jakiejś winy i wciąż żywi urazę.

Oczywiście taka uraza może dotyczyć drobnostki, ale skutecznie blokuje nam dostęp do wspólnoty zbawionych dopóki nie nie wybaczymy bliźniemu. Nie zawsze jesteśmy w pełni świadomi co w danym momencie oznacza dla nas „odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom“. Zdarza się też, że wybaczenie wymaga czasu. Często też o odpuszczeniu innym nie pamiętamy i nie zawsze zdążymy przed śmiercią to zrobić. „We wszystkich kąkol grzechu jest jeszcze zmieszany z dobrym ziarnem ewangelicznym aż do końca wieków“. Z tego chociażby względu, rozsądek nakazuje mi wierzyć, że istnieje możliwość przebaczania innym przy pełnej świadomości wszelkich okoliczności związanych z urazą i skutkami jej zachowania, którą osiągamy dopiero po swojej śmierci. Innymi słowy - nasza wolna wola trwa po śmierci, co z definicji umożliwia zmianę woli, czyli również wyrzeczenie się wszystkich naszych dotychczasowych złych decyzji - ostateczne nawrócenie. Pełna świadomość zaś chroni już nas przed złymi decyzjami. Inaczej niebo, które swoją męką i śmiercią otworzył dla wszystkich bez wyjątku grzeszników Bóg - Jezus Chrystus byłoby dla nas na zawsze zamknięte.

Wierzę, że Bóg w Trójcy Jedyny niesamowicie poważnie traktuje naszą wolną wolę i ta nasza wolna wola decyduje o naszym zbawieniu. Drogą zbawienia jest zjednoczenie swojej woli z Bożą Wolą - przebóstwienie. Wolna wola wszystkich zbawionych jest zjednoczona z Bożą Wolą na podobieństwo zjednoczenia Woli Osób Trójcy Przenajświętszej. Zbawionego nie dotyczą żadne zakazy ani nakazy - działa w pełni świadoma wolna wola Dziecka Bożego, które dysponuje już pełną wiedzą i kocha Ojca.

Łaską jesteśmy zbawieni, ale nikt nie będzie zbawiony wbrew swojej wolnej woli. Ostateczna decyzja należała zawsze i nadal należy do nas osobiście, decyduje nasza wolna wola. «Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba [mało albo] tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona» (Łk 10,41-42). Innymi słowy - zaufajmy Bogu! Trójca pragnie i nieustannie usilnie się stara, abyśmy wszyscy zechcieli być Jego Łaską zbawieni, ale choć w tym nasza dobra wolna wola jest niezbędna, tylko nasza w pełni świadoma zła wolna wola może Bogu w zbawieniu nas przeszkodzić. Bóg pragnie naszego szczęścia i tylko On może nam dać szczęście.


Sprawdza kod HTMLValid CSS 3 ! * | góra strony | powrót | Home | Święci | Paruzja | zło | walka | cel | wiara |♣ nadzieja ♣|♥ miłość ♥|♥ miłosierdzie ♥|♥ iskra ♥| radość |♣ odnowienie ♣| modlitwa | grzech | demonizowanie | W |*